by
5 grudnia, 2019

This post is also available in: enEnglish frFrançais deDeutsch esEspañol pt-brPortuguês ko한국어 nlNederlands zh-hans简体中文 itItaliano ja日本語 csČeština daDansk

Dojrzałość – od Toksycznego Plemienia do Zespołu Patrzącego Dalej

Dopóki byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, rozumiałem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Lecz gdy stałem się mężczyzną, zaniechałem tego, co dziecięce. (1 Koryntian 13:11)

Małe dziecko postrzega siebie jako centrum świata, nie mając pojęcia, jak małe jest w rzeczywistości. Jego wola i życzenia są dla niego najważniejsze. Dwójka małych dzieci znajdująca się w tym samym pokoju może w ogóle nie mieć ze sobą żadnego kontaktu, gdyż każde będzie bawiło się po swojemu, żądając jedzenia gdy zgłodnieje i bałaganiąc bez potrzeby posprzątania po sobie. Robią wszystko w sposób jaki uważają za najlepszy i jest to dla nich jedyny sposób. Rzeczy bardzo małej wagi mogą przykuć ich uwagi i doprowadzić do płaczu lub śmiechu, zazdrości lub smutku. Skupiają się na danej chwili, nie rozumiejąc szerszego kontekstu. Taka postawa u osoby dorosłej nazywa się „dziecinnością” i jest czymś innym niż „dziecięcością” czy „niewinnością”.

Przejawy dziecinności u osoby dorosłej to „toksyczna plemienność” – moje plemię, moja grupa i moja rodzina musi odnieść sukces za wszelką cenę i wszelkimi środkami, dobrymi lub złymi. Nie chcę tu sugerować, że plemiona nie są ważne w Bożych oczach – Pismo jasno mówi, że działa On we wszystkich plemionach świata. Poprzez zwrot „toksyczna plemienność” rozumiem wypaczenie zdrowej tożsamości plemiennej.

To nie przypadek, że Paweł mówi o „dojrzałości” po wyrażeniu swych spostrzeżeń odnośnie mowy. „Proroctwa”, „języki” i „wiedza” przeminą (13:8) – są one częściowe i tymczasowe. Nasz świat wciąż zalewają słowa i opinie, których autorzy zawsze mają rację – przynajmniej w swych własnych oczach. Według artykułu opublikowanego w 2015 roku w Washington Post, aby wydrukować cały Internet, potrzeba by było 305.500.000.000 stron – miłego czytania!

Opinie mają wpływ na proroctwo, ponieważ jesteśmy ludźmi i „Po części (…) poznajemy i po części prorokujemy.” (13:9). Choć nie posiadamy w pełni otwartego kanału komunikacji z Bogiem, Paweł nakazuje nam, abyśmy nie lekceważyli proroctw (1 Tesaloniczan 5:20). Proroctwa są ważne, ale nie najważniejsze.

Paweł wiąże dojrzałość, dorosłość i męstwo z czymś trwalszym: „A teraz trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy. Z nich zaś największa jest miłość.” w. 13

Świat potrzebuje „ojców” – prawdziwie kochających, pełnych wiary i nadziei. Takich, których wzrok skierowany jest poza ich własne potrzeby i poza potrzeby ich własnego plemienia; takich, którzy dostrzegają większy obraz Królestwa Bożego. Temat rozmów z nimi nie schodzi wciąż na ich samych, na ich opinie, ich grupę, ich zysk czy ich chwałę. Świadomie odwracają uwagę skupianą na ich osobie i wskazują na innych, nawet jeśli ci inni są natarczywi i wymagający. Otaczają  opieką osoby niedojrzałe czy żyjące w grzechu i nie czują potrzeby kontrolowania ich.

W świecie polityki takich ludzi nazywa się „mężami stanu”. Ich wzrok sięga poza interesy ich własnej partii i ponowne wybory. W Ciele Mesjasza, niektórzy z takich ludzi są prawdziwymi „apostołami”. Są odpowiedzialni za więcej niż jedną kongregację i zakładają nowe kościoły. Otaczają opieką pastorską różne zespoły, czasem swym własnym kosztem. W rodzinie tacy ludzie są oczywiście „ojcami” – nigdy nie stosują przemocy, ani nie są nieobecni, czy to fizycznie czy emocjonalnie. Zaniechali oni tego co dziecięce i stali się mężczyznami.

Głównym celem Boga w czasach ostatecznych jest wzbudzenie pokolenia ojców we wszystkich sferach życia, którzy sprzeciwią się wzbierającej fali ciemności i ochronią tych, których mają pod swymi skrzydłami. Ciało Mesjasza musi wstawiać się, rozpoznawać i wspierać ich. Bez nich niewątpliwie i nieuchronnie stoczymy się do przepaści. Jeśli jesteś taką osobą, jest to czas aby powstać i zająć swe miejsce!

Oto poślę wam Eliasza proroka, zanim przyjdzie ten wielki i straszny dzień PANA. On zwróci serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym nie ukarał ziemi przekleństwem, gdy przyjdę. (Malachiasz 4:5-6)

Print Friendly, PDF & Email
By | 2019-12-05T16:04:22+00:00 5 grudnia, 2019|0 Comments

Leave A Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.