by
27 lutego, 2020

This post is also available in: English Français Deutsch Español Português 한국어 Nederlands 简体中文 Italiano 日本語 Русский Čeština Dansk ไทย

Maria u grobu: stopniowe objawienie – Część 1

Obchody Międzynarodowego Dnia Kobiet 8 marca 2020

Autorka dzisiejszego artykułu, Greta Mavro, działa w służbie Revive Israel/Tikkun Global Ministries w Grecji.

Dopóki byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, rozumiałem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Lecz gdy stałem się mężczyzną, zaniechałem tego, co dziecięce. Teraz bowiem widzimy w zwierciadle, niewyraźnie, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznaję cząstkowo, ale wtedy poznam tak, jak jestem poznany. A teraz trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy. Z nich zaś największa jest miłość.
1 Koryntian 13:11-13

Gdy budzi się w nas Boża miłość, odkładamy na bok to co dziecięce i zaczynamy szukać Jego aż do momentu, gdy znajdziemy się z Nim twarzą w twarz. Gdy naprawdę kochamy, nie satysfakcjonuje nas cząstkowe poznanie. Musimy znać kochaną osobę tak dobrze, jak znamy samych siebie. Taka jest natura Bożej miłości.

W 20. rozdziale Jana znajdujemy potężne, stopniowe objawienie, które przenosi nas z tego co cząstkowe w to co pełne i doskonałe. Wszyscy, czekając na powrót Pana, możemy mieć udział w tej głębszej pełni relacji, podobnie jak Maria Magdalena u grobu. Maria nie poprzestała na cząstkowym poznaniu Jeszuy nawet po Jego śmierci. Jej serce pragnęło czegoś więcej.

A pierwszego dnia po szabacie, rano, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena przyszła do grobu i zobaczyła kamień odwalony od grobowca. Wtedy pobiegła i przyszła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i powiedziała do nich: Zabrali Pana z grobu i nie wiemy, gdzie go położyli. Jan 20:1-2

Wielu, słysząc taką wiadomość, zatrzymałoby się i zastanowiła nad nią. Jednak Piotr i Jan, którzy mieli bardzo bliską relacją z Jeszuą, pobiegli do grobu aby osobiście zbadać co się stało. Umiłowany uczeń – Jan – wyprzedził Piotra, zajrzał do grobu, ujrzał lnianą szatę, ale nie wszedł do środka. Gdy na miejsce przybył Piotr, wszedł do grobu, gdzie ujrzał nie tylko lnianą szatę, ale również złożony materiał, w który była owinięta głowa Jeszuy. Następnie do środka wszedł Jan i uwierzył. Obydwoje ujrzeli namacalny dowód zmartwychwstania, jednak tylko częściowy. Obydwoje wrócili do swoich domów. Jest wielu takich, którzy poprzestali w tym momencie na swych poszukiwaniach. „Poszli do domu” po tym jak cząstkowo poznali Pana. Wielu zadowala się dobrymi kazaniami, teologią, konferencjami, owocną służbą, pewnym stopniem objawienia, ale na tym koniec.

Nawet Piotr i Jan, będący Jego najbliższymi i najlepiej Go znającymi uczniami, powrócili do swych codziennych spraw. Piotr na nowo zajął się rybołówstwem i pociągnął za sobą innych zdezorientowanych uczniów. Łowili całą noc, ale ich sieci były puste, ponieważ Jezus powołał ich do bycia rybakami ludzi. W swej rozterce, powrócili do łowienia nie w tym morzu co powinni.

Maria jednak nie mogła powrócić do swego poprzedniego życia. Nie mogła „wrócić do domu” czy na powrót zająć się codziennymi sprawami. Jezus był jej domem i jedynym, ostatecznym przeznaczeniem było Go znów zobaczyć.

Ale Maria stała na zewnątrz przed grobem, płacząc. A gdy płakała, nachyliła się do grobowca; I ujrzała dwóch aniołów w bieli, którzy siedzieli tam, gdzie było złożone ciało Jezusa, jeden u głowy, a drugi u nóg.

I zapytali ją: Kobieto, czemu płaczesz?

Odpowiedziała im: Bo zabrali mego Pana i nie wiem, gdzie go położyli. Jan 20:11-13

Maria szukała czegoś więcej niż aniołów czy dowodów na zmartwychwstanie Jeszuy; nie zadowalała się jakąś cząstką. Szukała samego Jeszuy! Szukała umiłowanego jej duszy!

Print Friendly, PDF & Email
By | 2020-02-27T13:40:41+00:00 27 lutego, 2020|Możliwość komentowania Maria u grobu: stopniowe objawienie – Część 1 została wyłączona